o codzienności,  o miejscach

Odkrycia ostatnich tygodni – seriale, miejsca, gry i inne

Mamy już końcówkę wakacji, które w tym roku pod wieloma względami są specyficzne. Niezależnie od tego, czy wakacje spędzacie w mieście, czy urlopujecie się w Polsce lub za granicą, zachęcam Was do przeczytania zestawienia moich odkryć ostatnich tygodni – w bardzo różnych dziedzinach. Chcę polecić Wam kilka filmów i seriali, gry, miejsca i rozmowy. Chyba każdy znajdzie coś dla siebie 😉 Inspirujcie się i zostawiajcie swoje polecanki w komentarzach!

Filmy i seriale

Ostatnie tygodnie były dla mnie czasem wielu odkryć telewizyjnych. Przede wszystkim udało mi się obejrzeć kilka całkiem porządnych seriali. Pierwszym z nich jest serial Wielka (HBO GO), który już w czołówce wskazuje, że jest „miejscami prawdziwą” opowieścią o młodości Carycy Katarzyny II Wielkiej. Od razu uprzedzę – to zdecydowanie nie jest grzeczny film kostiumowy. Przekleństwa ścielą się tu gęsto, zresztą tak jak i ścięte głowy. Co ciekawe, jedną z głównych ról – męża Katarzyny Wielkiej, Cara Piotra gra Nicolas Hoult, którego możecie kojarzyć z filmu „Był sobie chłopiec”. Wtedy grał chłopca – czas szybko leci.

The Great (TV Series) (2020) - Filmaffinity

Poza Wielką, polecam również serial Quiz (HBO GO), który opowiada o pierwszym brytyjskim zwycięzcy programu „Milionerzy”, który wraz z żoną został oskarżony o oszustwo podczas programu. Bardzo wciągającym okazał się być również serial W głębi lasu (Netflix), który jest adaptacją książki o tym samym tytule autorstwa Harlana Cobena. Mnie do obejrzenia tej produkcji zachęcił fakt, że główną rolę gra mój ulubiony polski aktor – Grzegorz Damięcki, ale reszta obsady też trzyma wysoki poziom.

Quiz (TV Mini-Series 2020) - IMDb

Do seriali, które w ostatnim czasie zrobiły na mnie pozytywne wrażenie zaliczę też Black Monday (HBO GO). Opowiada on o wydarzeniach, które doprowadziły w 1987 roku do największego spadku procentowego w historii wskaźnika giełdy nowojorskiej Dow Jones. Ile ma on wspólnego z rzeczywistością? Pewnie niewiele. Ale jest dużo słownych potyczek, które zawsze doceniam i oglądając po angielsku można mocno poszlifować język.

Watch — 'Black Monday' Season 2 Episode 10 (Full Series) Online ...

W ostatnim czasie widziałam także trzy świetne – choć totalnie różniące się od siebie, filmy dokumentalne. Interesujecie się tym, co kosmiczne? A może tak jak ja zachodzicie w głowę jak w epoce, gdy jeden komputer zajmował całe pomieszczenie udało się wylądować na księżycu? Polecam Wam film dokumentalny o prostym tytule Apollo 11 (Netflix). Ten prosty tytuł dobrze oddaje zresztą istotę filmu, bo są to zmontowane archiwalne nagrania, które pokazują start, przebieg misji oraz lądowanie. Bez zbędnego komentarza, po prostu tak, jak to wyglądało.

Apollo 11 (2019) - IMDb

Drugi film dokumentalny, który chcę Wam polecić to wstrząsający Kolektyw (oglądałam na HBO, choć w tym momencie chyba nie jest dostępny na HBO GO). Film opisuje zdarzenia jakie miały miejsce w ciągu roku od pożaru w klubie nocnym Colectiv w Bukareszcie, w którym zginęło 27 osób. Pokazane jest uparte docieranie przez dziennikarzy do prawdy o zaniedbaniach, jakie miały miejsce w szpitalach i które w perspektywie doprowadziły do obnażenia patologii całego systemu służby zdrowia w Rumunii i dymisji rządu.

Collective (2019) - IMDb

Trzeci z polecanych filmów dokumentalnych też porusza kwestie polityczne. Knock down the House (Netflix) opowiada o czterech kobietach, które ciężką pracą i determinacją próbują pokonać w walce o miejsca do Kongresu USA, znanych i bogatych kongresmenów. Niezależnie od tego, czy zgadzamy się z ich poglądami, ich upór i ciężka praca są godne podziwu. Przyznam, że generalnie lubię oglądać i czytać o kobietach walczących o siebie i swoje marzenia, dlatego ten film musiał mi się spodobać 😉 Teraz czekam na tak charyzmatyczną i zdeterminowaną kobietę w polskiej polityce.

Knock Down the House - Wikipedia

Miejsca

Uki Green po raz pierwszy odwiedziłam w listopadzie zeszłego roku. Trafiłam tam zupełnie przypadkowo, gdyż była to jedyna knajpka w okolicy Placu Konstytucji, gdzie były wolne stoliki i jednocześnie umożliwiono mojej koleżance wejście z psem. To była miłość od pierwszego zjedzenia, choć na drugą wizytę w Uki czekałam… ponad pół roku. Najpierw restauracja miała poważną awarię, a gdy udało się ją zażegnać, pojawił się koronawirus (dalej to już sami wiecie jak było).

Uki Green to knajpa wegańska, specjalizująca się w ramenach. Choć jestem zatwardziałym mięsożercą uważam, że nigdzie nie ma lepszego ramenu niż w Uki, a w dodatku smakuje zupełnie tak jakby był mięsny 😉 Dodatkowo bardzo doceniam pomocną i sympatyczną obsługę i zabezpieczenia antycovidowe (stoliki są odgrodzone plastikowymi ściankami).

Czas na dwa słodkie odkrycia tych wakacji – lodziarnię Dolce Lato na Mokotowie i cukiernię Smaki Warszawy na Żoliborzu. Obydwie serwują tak dobre lody pistacjowe, że nawet pisząc to skręca mnie chęć natychmiastowego udania się do Dolce lub Smaków. Są też plusy dodatkowe! Dolce Lato jest zlokalizowane na pięknym Starym Mokotowie, w dodatku zaraz przy Parku Dreszera, w związku z czym aż kusi by zrobić sobie przy okazji miły spacerek. Plusem dodatnim Smaków Warszawy jest również lokalizacja – nie ma dla mnie milszego miejsca na spacer po Warszawie, niż kochany (i oczywiście zielony) Żoliborz.

Okej, zrobiło się słodko, czas więc na coś bardziej wytrawnego – dwie propozycje, które ucieszą nawet najbardziej wytrawnych znawców włoskiej kuchni. Choć w Warszawie mamy kilka naprawdę dobrych pizzerii, to myślę, że nie jestem osamotniona w opinii, że i na kolejne dwie dobre pizzerie jest jeszcze miejsce. Zarówno zlokalizowane na Woli Tutti Amici, jak i mieszcząca się w sąsiedztwie Krakowskiego Przedmieścia Nonna Pizzeria, serwują moją ukochaną pizzę neapolitańską. Tutti Amici serwuje także makarony. W obydwu tych restauracjach można poczuć namiastkę włoskiego klimatu, za którym w tym roku naprawdę tęsknię.

Dodatkowym atutem Tutti Amici są organizowane w weekendy wieczorki włoskie z muzyką na żywo. Pizzeria Nonna zaś ma dla mnie trochę charakter sentymentalny, gdyż mieści się w lokalu, w którym w czasie moich studiów znajdował się sklep spożywczy, do którego często wchodziłam podczas przerw w zajęciach. Zawsze z chęcią i nostalgią wracam w okolice głównego kampusu Uniwersytetu Warszawskiego i cieszy mnie, że powstaje tam coraz więcej ciekawych miejsc!

Ostatnie miejsce, które chcę Wam polecić to Zagrywki Bar, znajdujący się w sąsiedztwie naszej kochanej warszawskiej palmy. Ciężko powiedzieć, czy to bardziej pub, czy klub. Jedno jest pewne – spodziewajcie się tam wszystkiego, lecz nie nudy, bowiem oprócz drinków, serwują tam także aktywności. W Zagrywkach możecie pobić wszystkie rekordy na flipperach, zagrać w skeeball, mini golfa, czy table shuffleboard, a nawet paczką znajomych wynająć prywatny pokój na karaoke. Nie zabrakło także klasyki klasyków, czyli piłkarzyków 🙂 Uprzedzam także, że choć to fajna rozrywka dla całej rodziny, po godzinie 18:00 wstęp do Zagrywek mają tylko osoby dorosłe.

Wywiady

Sierpień jest dla mnie miesiącem odkrywania twórców internetowych. Brzmi szumnie, ale mam wrażenie, że przez ostatnie lata moja uwaga jeśli chodzi o życie internetowe koncentrowała się na instagramie i totalnie przegapiłam rozkwit „youtubowego” i podcastowego świata. Jestem w trakcie testowania i poszukiwania interesujących podcastów, więc pewnie rezultat tych poszukiwań podrzucę Wam w kolejnym zestawieniu „naj ostatnich tygodni”, ale tymczasem chciałam Wam zaproponować obejrzenie dwóch ciekawych wywiadów.

Pierwszy to wywiad Magdy Mołek, która wystartowała kilka miesięcy temu z kanałem na Youtube „W moim stylu”, z dziennikarką Ulą Hincz – znaną w sieci jako „PedantUla”. Dlaczego to ciekawy wywiad? Bo opowiada o tym, że nic w internecie nie przychodzi samo, że sukces internetowy wymaga wiele ciężkiej pracy i jeszcze więcej cierpliwości, ale też o tym, jak obecnie wygląda telewizja i dlaczego dwie znane dziennikarki nie chcą być dalej w niej obecne.

Druga rozmowa to wywiad Karola Paciorka z kanału Imponderabilia (nie wymawiajcie tego na głos 😉 ) z jedną z moich ulubionych postaci świata telewizji – Marcinem Prokopem. Wywiad – jak zawsze u Karola Paciorka – ma ponad 2 godziny i musiałam go rozłożyć na kilka podejść, ale było warto, bo Marcin Prokop jest jednym z ostatnich erudytów polskiej telewizji.

Niestety zgadzam się z tym, że telewizja w Polsce w ostatnich kilku, a może nawet kilkunastu latach, bardzo obniżyła loty, nawet jeśli chodzi o stacje informacyjne. Wszyscy skoncentrowani są na ładnych twarzach i pogoni za sensacją i rozrywką, dlatego tym bardziej doceniam możliwość wysłuchania rozmów, w których prowadzący zadaje pytanie i słucha z ciekawością odpowiedzi 😉

Gry

Planszówkowym odkryciem lipca jest gra Azul i jej druga edycja – Azul Witraże Sintry. Nazwa gry pochodzi od azulejos, czyli płytek ceramicznych, którymi zdobione są ściany domów w Portugalii. Czytając pobieżnie opis – gracze układają mozaiki na ściany swoich „pałaców” – myślałam, że to banalna gra w stylu „memory”. Tymczasem okazało się, że zarówno w Azul, jak i w drugiej części gry, trzeba trochę pomyśleć i pokombinować, by wygrać. A takie gry lubię najbardziej 🙂 Grać w Azul może od 2 do 4 osób, a średni czas rozgrywki to około 45 minut. Polecam szczególnie na zbliżające się wielkimi krokami jesienne wieczory!

Lacerta, gra strategiczna Azul - | Sklep EMPIK.COM
źródło fot. Empik.com

Mimo wszystko jednak, odkryciem ostatnich miesięcy nie jest film. Nie jest serial. Nie jest to nawet knajpa. Jest to gra na Playstation Overcooked. Od razu zaznaczę, że moje zdolności jeśli chodzi o grę na Playstation, czy na komputerze, są zerowe. Z bólem, ale szczerze to przyznaję. Dlatego z czystym sumieniem mogę polecić Overcooked nawet początkującym graczom.

Podstawową zaletą tej gry jest fakt, że może w nią grać do czterech graczy, a jak przekonałam się, nie ma tak znowu wielu gier na konsolę, w którą mogą grać choćby dwie osoby. A na czym polega Overcooked? Na wspólnym gotowaniu 🙂 W określonym czasie musicie przygotować jak najwięcej potraw, a w miarę pokonywania kolejnych plansz, poziom ich trudności zdecydowanie rośnie. Jest to naprawdę super gra, która wymaga przede wszystkim koncentracji, ale też kooperacji (słyszałam, że stanowiła test dla niejednego związku 😉 ).

Overcooked - Szalone gotowanie wspólnie ze znajomymi!
źródło fot. epicgames.com

To tyle z moich polecanek na dziś! W najbliższym czasie planuję zdecydowanie regularniej publikować teksty na blogu, więc już teraz zapraszam Was do przeczytania tekstu, który ukaże się tu za kilka dni, a w którym napiszę Wam o tym, czy warto przyznawać się do słabości.

Ściskam!
Agata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *